Wrocław, 28.04.2017 Jej oczom ukazał się wielki budynek. Z trudem otworzyła wielkie drzwi i znalazła się w środku. "Jest recepcja, ale gdzie jest...?" - jej myślenie przerwał jeden z mężczyzn rozmawiający z ochroniarzem. - Czego Pani szuka? Basia była zdezorientowana. Nie chciała nikomu tłumaczyć zawiłej historii związanej z celem jej wizyty w tym dziwnym miejscu. - Jestem umówiona. - powiedziała cicho i sięgnęła po telefon. - A to na pewno z nami. - zażartował drugi mężczyzna, widocznie starszy od pierwszego. Odkąd pamięta irytowały ją tego typu komentarze. Nie lubiła być zaczepiana przez obcych mężczyzn. Tym bardziej sporo starszych od siebie. Wyszukała w telefonie numer i próbowała połączyć się z mężczyzną, który miał na nią czekać. Nie tak wyobrażała sobie swój pierwszy dzień w nowej pracy. - Tutaj Pani się nie dodzwoni. - usłyszała głos starszego ochroniarza. - Musi Pani wyjść na zewnątrz, tutaj nie ma zasięgu. Odwróciła się w kierunku drzwi. Wyszła, my...
"Nie chodzi o to, że się kochasz w jakichś innych panach. Ale w tej szui, która miastu znana? Dramat."
Wrocław, 23.09.2017 r. - O, Basia! Super, że jednak przyszłaś! - Kaśka rzuciła się na szyję koleżanki. - Widzę, że mimo nowej pracy i nowego otoczenia nie zapominasz o starych znajomych. Zobaczyła go siedzącego w rogu. W Pubie był tłum pijanych ludzi, wchodząc musiała uważać, żeby na kogoś nie wpaść. Nie zauważyła go, Był taki jak zawsze. Bardzo pewny siebie. Choć dało się dostrzec iskierkę zagubienia. Znała go. Od tej strony, od której nie znał go nikt z tutaj obecnych. - Bardzo mi Was brakuje. I naszej wspólnej pracy. - Basia tłumaczyła dość nerwowo. Nie wiadomo dlaczego, głos zaczął się jej łamać, a ręce drżeć. - Więc kiedy napisaliście, nie mogłam tak po prostu nie przyjść. Przywitała się ze wszystkimi. Usiadła obok Kaśki, która wysłała chłopaków po piwa. - A jak tam nowa praca? Zadowolona jesteś? - zapytał Krystian stawiając przed nią wielki kufel piwa z sokiem truskawkowym. Znał ją. Wiedział, że jako jedyna z ich ekipy nie lubi smaku piwa. - A wiesz... trudne...